Na drewnianym biurku pełne woreczki przydatne do zakupów, a pod nimi torby na zakupy.

Jak zacząć żyć Zero Waste? Praktyczne sposoby dla początkujących.

Codziennie dokonujemy, różnych wyborów. Kupujemy mnóstwo produktów, idziemy coś zjeść albo sprzątamy mieszkanie. To, co robimy i w jaki sposób ogromnie wpływa na naszą planetę. Oceany toną w śmieciach, zwierzęta zjadają plastikowe śmieci, czasami ginąc. Czasami poprzez łańcuch pokarmowy na końcu trafia to do naszych żołądków. Wiecie, że w wielu peelingach są plastikowe kuleczki, które są tak małe, że nie są filtrowane i trafiają do oceanów, następnie zjadają je ryby, a na końcu my sami?
Codziennie wytwarzane są tony plastiku, który bardzo szybko trafia niekoniecznie do recyclingu a na śmietnik i w takim tempie bardzo szybko zaśmieci naszą planetę.
Czy myśląc o kolejnych pokoleniach, wyobrażacie sobie wielkie śmietniska pełne plastikowych rzeczy?
Ogromnie mnie cieszy coraz bardziej popularny nurt Zero Waste, który pokazuję, że jednak można w dużym stopniu obyć się bez plastiku. Przecież nasi dziadkowie jakoś sobie bez niego radzili prawda?

 

Lepszy wybór

Czy zastanawiacie się czasem nad zwykłymi rzeczami, które wybieracie?
Zobaczcie czasami mamy np. brzoskwinie w plastikowym pudełeczku, a obok leża bez opakowania. Jeśli kupujecie np. humus, można znaleźć taki w plastikowym opakowaniu lub w szklanym słoiczku albo np. kij od szczotki można wziąć ten plastikowy albo drewniany.
Podstawą życia zero waste jest lepszy wybór. Czasami nie mamy lepszej opcji, wiec kupujemy tak, jak jest. Warto szukać tych produktów, bez plastikowych opakowań. Naprawdę nie musimy rezygnować z różnych rzeczy. Ja niedawno zakupiłam szczotkę do zamiatania drewnianą z włosiem z trzciny, a szufelkę metalową, miotłę kupiłam już wcześniej drewnianą.

Produkty na wagę

Śledząc nurt Zero Waste, bardzo często się mówi o produktach na wagę, jednak polskie realia pokazują, że niestety to nie jest częste zjawisko. Najczęstszym produktem na wagę poza warzywami i owocami są ciastka i cukierki oraz pieczywo (to na sztuki). Te można znaleźć w lokalnych piekarniach i cukierniach. Poza nimi są jeszcze wybrane orzechy i bakalie, widziałam je np. w Biedronce. Największy wybór znalazłam w Auchan, tam możemy dorwać produkty zbożowe takie jak kasze, ryże, makarony (jest nawet ryżowy), płatki owsiane, wspomniane już wcześniej orzechy czy bakalie i słodycze, a nawet przyprawy herbata czy strączki.
Ja akurat mam blisko ten sklep, ale czasami warto raz na jakiś czas po prostu pojechać i zrobić zapasy. Wiem, że w Poznaniu jest taki sklep jak Biorę, który ma produkty eko na wagę, ale niestety to odosobniony przypadek. Warszawa, też chyba ma podobny sklep.

Jak kupować?

Wiecie już, żeby w miarę możliwości podejmować lepsze wybory oraz szukać produktów na wagę. Co zrobić z tymi produktami na wagę? Przykro mi patrzeć jak ludzie biorą milion małych siateczek na, chociażby jedną cytrynę i wszystko pakują do osobnego plastikowego woreczka. Przecież większość tych rzeczy możemy po prostu spakować do naszego koszyka. Ta cytryna już przejechała tyle, jest na niej pewnie sporo pestycydów i spalin, że brud z koszyka tutaj dużo nie zmieni. Poza tym przecież myjecie warzywa i owoce przed jedzeniem prawda? No wiec, ja większość rzeczy po prostu pakuję do koszyka, jeśli mam np. parę owoców i rozwalają się Pani na wadze, to pakuję je w siateczkę bawełnianą. Wszystkie produkty sypkie pakuję do bawełnianych woreczków (pamiętajcie, żeby sznureczek do zasuwania był trochę niżej, żeby wam się nie wysypywało). Ja swoje kupiłam tutaj. Na koniec wszystko pakuję do mojej bawełnianej torby (są też torby z juty bądź lniane). Nie musicie kupować specjalnie woreczków i siatek, wystarczy brać te, co już zalegają w waszych szafkach i używać ich ponownie!

Najważniejsze

Moją chyba najważniejszą poradą jest świadomy wybór rzeczy lepszej jakości. Wiem, że niestety nie wszystkich na to stać. Jednak jeśli tak pomyślimy, to kupując 7 koszulek za 10zł, wydamy już 70zł, na coś, co pewnie będzie z nami przez jeden sezon. Warto może jednak kupić jedną koszulkę, która posłuży nam na dłużej. Wiele z nas ma kilka ulubionych rzeczy nie tylko ubrań, ale np. kubek i używa tylko ich, jesteśmy bardzo niezadowoleni, jeśli już się do niczego nie nadaje. Dlatego może warto zainwestować trochę więcej, by nam dłużej służyło. Pamiętajmy, że takie rzeczy możemy sprzedać, jak nam się znudzą, bo będą się jeszcze nadawać do użytku. Dobrej jakości rzeczy nie muszą być drogie. W sklepach z odzieżą używaną czasami można znaleźć prawdziwe perełki nawet z metkami. Jeśli jednak produkt był używany, ale nie stracił na jakości mamy pewność, że i nam posłuży jeszcze na długo.

 

Podsumowanie

Jeśli tylko weźmiecie stąd choć jedną poradę, to już będzie naprawdę wiele! Ogromnie was do tego zachęcam. Ja sama mam jeszcze wiele pracy przed sobą i nie mówię, że jestem w stanie z wszystkiego zrezygnować. Najważniejsze jest, żeby się starać i podejmować lepsze decyzje.
Na pewno będzie kolejny post na ten temat, bo nie zmieściłam się w tym jednym poście.

Zapraszam również na mojego FB, gdzie znajdziecie linki odnośnie kampanii związanych.
z nurtem Zero Waste oraz inne ciekawe artykuł i firmy.

Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły, dajcie znać w komentarzu, chętnie o nich poczytam.
Życzę wam miłego wieczoru.
Buziaki

 

 

 

 

Zobacz też inne wpisy na martynagornicka.pl:

Naturalna pielęgnacja, którą polecam. Ulubieńcy lipiec-sierpień 2018 #1

Zróbmy wreszcie porządek w kosmetykach! Co zrobić jak masz za dużo kosmetyków?

Naturalne kosmetyki kolorowe, czy makijaż naturalnymi kosmykami jest możliwy?

Naturalne kosmetyki godne polecenia, czyli marki kosmetyków z dobrym składem.

 

 

Dodaj komentarz